Jakiś rok temu szukałam dla siebie wyjątkowego prezentu. Może brzmi to śmiesznie, jednak postanowiłam sobie coś dać. Nie były to perfumy, ani odzież. Wybrałam trwalszą rzecz i został nią zegarek. Niestety wybór nie był łatwy. Podobają mi się zegarki longines męskie z trzema tarczami. Musiałam naprawdę długo i wytrwale szukać, aby znaleźć jeden taki, który przypadłby mi do gustu. Mężczyźni mają łatwiej, bo ich zegarki longines męskie są proste, funkcjonalne i minimalistyczne. Nie mają setek brylancików wokół tarczy, ani różowych pasków. Są idealnie dopasowane do ludzi sukcesów. Mój zegarek na rękę przypomina zegarki longines męskie. Ma srebrną bransoletę oraz czarną tarczę, na której mieści się trzy kółka. Jedno z nich przedstawia miesiąc, drugi dzień, a trzeci okres doby, który właśnie trwa. Jest to naprawdę przydatne. Zegarki longines męskie ponadto mają inne funkcje.
Chociażby stopper, który można użyć podczas biegania na czas lub przy zwyczajnych ćwiczeniach aerobowych. Jednak zegarki longines męskie są bardzo ciężkie. Podobno czym cięższe tym lepsze, jednak ja nigdy nie będę miała szansy tego sprawdzić. W sumie cieszę się. Mój zegarek bardzo przypadł mi do gustu, chociaż do najlżejszych też nie należy.
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.